Spotkanie Opłatkowe
Boże Narodzenie to największe na świecie przyjęcie urodzinowe,
na którym są wszyscy ludzie na tej ziemi.
Jostein Gaarder, Tajemnica Bożego Narodzenia
I tak oto po czasie pandemii, podczas którego nie mogliśmy wspólnie usiąść przy wspólnym stole, spotkaliśmy się ponownie... Oczekiwanie na spotkanie opłatkowe dostarczyło wiele emocji; co upiec, jak i kiedy ustroić salę, kto będzie... ogromna radość ze spotkania i śpiewania kolęd dodawała skrzydeł chyba każdemu. Już przed godziną siedemnastą pięknie ustrojona sala zapełniała się gośćmi. Lampki migotały przyjemnie, słychać było radosny gwar: ,,Jadzia - za małe kawałki kroisz, Kasia - donieść jeszcze ciasta? a może ten talerz tu a ten tu?..." a w powietrzu unosił się zapach mandarynek i pierników. Kwadrans po siedemnastej jako pierwszy głos zabrał niezawodny prezes Tomasz, który przywitał nas ciepło. Następnie wręczył upominki gościom i najbardziej aktywnym działaczom BKTR GRYF. Po nim głos zabrał Marek Klain, który pełni funkcję Wiceprezesa Zarządu Regionalnego Oddziału PTTK „Szlak Brdy" oraz Pani Aleksandra z Domu Pomocy Społecznej „Promień Życia”, który niedawno odwiedziliśmy. Po ciepłych słowach, które usłyszeliśmy możemy śmiało stwierdzić, że jesteśmy bogatsi o nowych prawdziwych przyjaciół. Dostaliśmy również prezenty od całego zespołu DPS za co z całego
dziękujemy. Znany i przez wszystkich bardzo lubiany ksiądz Darek Wesołek, który przyniósł mam świece Caritas Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom przypomniał nam czym są święta Bożego Narodzenia i po wspólnej modlitwie zaprosił do dzielenia się opłatkiem. Na ten moment czekaliśmy, radośnie składając życzenia z czego słowo „zdrowia, zdrówka, zdróweczka" było najczęściej wypowiadane. Po życzeniach za sprawą Marlenki i Przyjaciół klubu na stole zagościł piękny i za razem pyszny tort. Gdy Zdzisław zagrał pierwsze akordy na gitarze już po chwili słychać było donośny śpiew kolęd i pastorałek. Mamy tradycję by na naszym klubowym stole gościły słodkie wypieki oraz owoce i napoje jednak Beatka, Rafał i Jarek przynieśli sałatki warzywne i ze śledzikiem, które zniknęły w oka mgnieniu. Beatka nie była by sobą gdyby poprzestała na potrawach… otóż wszyscy uczestnicy otrzymali własnoręcznie wykonane przez nią skrzaty, za które dziękujemy
Kolędowanie, wspólne rozmowy, zajęły nam resztę czasu, który jak zawsze płynął szybko i nieubłaganie... Podczas takich spotkań uświadamiamy sobie, jak bardzo się ze sobą zżyliśmy i tworzymy wspólną rowerową rodzinę, do której każdy może dołączyć.
ZAPRASZAMY!
Tekst: Monika
zdjęcia z rajdu do obejrzenia na fb:
https://www.facebook.com/photo/?fbid=493599499531972&set=pcb.493601906198398